środa, 16 października 2013

Taka miłość idealna z żelami Soraya

Cześć,


Przyszła pora na recenzję kosmetyków, które otrzymałam podczas spotkania w Hrubieszowie;)
Mowa o żelach pod prysznic So fresh! Soraya. Dostałam trzy różne warianty zapachowe i z pierwszym użyciem je pokochałam.




Od producenta:

Owocowa energia pełna słońca 
Żel pod prysznic SUNNY PEACH z ekstraktem z moreli sprawi Ci niebywałą radość podczas kąpieli i naładuje Cię pozytywną energią. Na chwilę przeniesiesz się do egzotycznego raju pełnego słonecznych owoców, poczujesz się czysto i świeżo, i pewnie zatęsknisz za wakacjami . Lekka nuta białej porzeczki, brzoskwini i mango zaprowadzi Cię do nektaru morelowego, doprawionego płatkami jaśminu. Głębiej poczujesz ciepłą słodycz wanilii i ambry. Tak pachnie owocowa energia pełna słońca!


Malinowa obsesja 
Żel pod prysznic MILKBERRY z ekstraktem z malin rozpieści Twoje ciało, a łazienkę zamieni w czarodziejską krainę słodyczy. Poczujesz, że Twoja skóra jest czysta, odświeżona i zakochana. Po takiej kąpieli trudno będzie wrócić do rzeczywistości. Niespodziewana nuta liczi po chwili ustąpi miejsca wmiksowanym w słodki shake malinom, jagodom i truskawkom. Obłędnej kompozycji ciepła dodadzą wanilia i białe piżmo. Tak pachnie malinowa obsesja!

Czekoladowa euforia z pikantną nutą
 Żel pod prysznic CHOCOLATE KISS z ekstraktem z pieprzu afrykańskiego zapewni Ci słodką przyjemność i zmysłowy relaks. Doskonale oczyści skórę, a codzienny prysznic zamieni w cudownie aromatyczny rytuał. Uważaj! Pikantna czekolada działa jak afrodyzjak. Nie daj się zwieść lekkiej, wibrującej nucie cytrusów. Możesz ją wyczuć tylko przez sekundę, by natychmiast zanurzyć się w kremowy zapach mlecznej czekolady, słodkiej wanilii i pudrową nutę bazy. Tak pachnie czekoladowa euforia!




Moja opinia:

Na samym początku wspomnę o opakowaniu, które jest idealne: kobiece, poręczne i gustowne. Żele mają kremową konsystencję  Nie wysuszają skóry, a zapach długo utrzymuję się na ciele oczywiście można utrwalić go jeszcze bardziej poprzez użycie balsamu o tym samym wariancie zapachowym. Żele bardzo dobrze się pienią i rozprowadzają na skórze



I teraz rodzi się największy problem, bo ja totalnie nie wiem, który wariant żelowy jest najlepszy.. 
Owocowa energia pełna słońca pachnie dla mnie brzoskwiniowa nesti
Malinowa obsesja pachnie malinową mambą, którą uwielbiam..
Czekoladowa euforia ma zapach budyniu czekoladowego, który jest idealny na każdą chandrę...

Wszystkie zapachy są fenomenalne i naturalne.. Wszystkie zapachy są tak obłędne, że nie jestem w stanie wybrać tego jedynego.. Z pewnością jednak wiem, że nie wyobrażam sobie już swojego koszyczka w łazience bez tych żeli.
Żele te mają w 100% wszystko to czego oczekuję od tego typu kosmetyków.

Zdecydowanie są to żele, która każda żeloholiczka wypróbować powinna.


Miałyście już te żele? Jakie są Wasze ulubione żele pod prysznic?


17 komentarzy:

  1. Używam wariantu z maliną i też ją określiłam jako malinową mambę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. żele prezentują się przecudnie i pachną z pewnością równie wspaniale - muszę je mieć ! :-)
    _________________________________________
    http://rozowyswiatmarthe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. mniamm.. aż zgłodniałam :)
    wszystkie trzy idealne. muszę się w nie zaopatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam, uwielbiam je...pięknie pachną.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam na nie ochotę, ale obkupiłam się ostatnio w coś innego i nie wiem kiedy bym je zużyła, nie mniej kuszą, kuszą...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie miałam, ale czekoladowa euforia musi być moja ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja jeszcze nie miałam żadnego produktu pod prysznic z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Malinowy zapach jest przepiękny! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. powącham przy najblizszej okazji:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja bym brała czekoladowy :) Na razie nie kupię, bo mam kilka innych, ale będę miała te na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo bym chciała jakiś żel z tej serii, ale jestem twarda i uszczuplam zapasy :-)
    nie skusiłabym się jedynie na czekoladowy, bo nie przepadam za takimi zapachami w kosmetykach

    OdpowiedzUsuń
  12. jeszcze ich nie używałam ;) lubię kremowe :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgadzam się z Tobą, że żele z tej serii są cudowne :). Miałam duży dylemat, który zapach wybrać, a że jestem żeloholiczką / fajne określenie /, to kupiłam dwa. Malinowy i czekoladowy. Rzeczywiście pachną przepięknie, a kapiel to prawdziwa przyjemność. Mają tak trwały zapach, że ciało długo jeszcze pachnie i w łazience też pozostaje na dłużej ten zapach. Pozostałe dwa też sobie kupię, nie ma wątpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kupując czekoladowy, trochę poniosła mnie fantazja i zaryzykowałam, bo wydawało mi się, że nie lubię takich słodkich zapachów w kosmetykach. no i właśnie tak mi się tylko wydawało. Przemiła odmiana, coś zupełnie innego. A prysznic o 6 rano w towarzystwie czekolady bardzo dobrze nastraja mnie na cały dzień. Nawet jeśli jesteście zdecydowanymi zwolenniczkami kwiatowych lub owocowych zapachów, spróbujcie tej odmiany :)

    OdpowiedzUsuń

Statystyka

Obsługiwane przez usługę Blogger.