sobota, 12 października 2013

Demakijaż z Floslek

Cześć,

Poużywałam, poużywałam i pora na recenzję:)
Chciałam Wam pokazać płyn dwufazowy do demakijażu, który obecnie używam.
Do tej pory moja przygoda z dwufazówkami była raczej mało udana. Tłusta warstwa, która zostawała na skórze zniechęcała do używania. I tym samym ten typ kosmetyków do demakijażu przestał pojawiać się w mojej kosmetyczce.
Aż do momentu, w którym zaczęłam używać dwufazowego płynu do demakijażu oczu Floslek




Od producenta:
Płyn szybko i skutecznie zmywa wodoodporny makijaż oczu. Pielęgnacyjna formuła zawiera kojący i łagodzący wyciąg ze świetlika lekarskiego. Produkt odpowiedni dla osób noszących szkła kontaktowe."



Skład: Aqua, Isododecane, Cyclopentasiloxane, Isopropyl Palmitate, Cetearyl Isononanoate, Panthenol, Sodium Chloride, Glycerin, Polyaminopropyl Biguanide, Propylene Glycol, Euphrasia Officinalis Extract, Decylene Glycol, CI 42090.



Moja opijania:
Przy pierwszym użyciu byłam totalnie rozczarowana. Oczy po przetarciu nasączonym wacikiem piekły koszmarnie. Produkt odstał kilka dni, ale każdy musi mieć swoją drugą szansę. Tak więc po raz kolejny użyłam płynu. I zaskoczył mnie on tym razem pozytywnie, pieczenie znikło. Płyn bardzo dobrze usuwa makijaż bez konieczności pocierania. Dużym plusem jest to, że nie pozostawia tłustej warstwy na skórze. 


Zdecydowanie polecam;)


Miałyście już ten płyn? Jakie są Wasze ulubione kosmetyki do demakijażu?

9 komentarzy:

  1. Mam i też mnie niemiłosiernie piecze po oczach, odstawienie u mnie nic nie pomogło, teraz sobie stoi w łazience i czeka na lepsze dni:(

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie też piecze a raczej grzeje w powieki od samego początku, ale jakoś zużyję :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja póki co nie mam zamiaru wracać do żadnego produktu, przy którym musiałabym trzeć wacikiem oczy, wszystko zmywam żelami i piankami do mycia buzi i jest pięknie i bez podrażnień

    OdpowiedzUsuń
  4. Również niedawno pisałam o nim recenzję u siebie ;) Do tej pory rzadko używałam dwufazówek, ale właśnie tą bardzo lubię i chętnie do niej wrócę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Duży plus, że nie pozostawia tłustej warstwy. Właśnie przez to nie sięgam po tego typu produkty :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze jest dawać szansę nawet kosmetykowi.

    OdpowiedzUsuń
  7. A mnie cały czas piecze niemiłosiernie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zużyłam 2 butelki tego płynu i u mnie nie wystąpiło żadne pieczenie. Aż żałuje, że się skończył :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Tego dwu-fazowca jeszcze nie mialam.

    OdpowiedzUsuń

Statystyka

Obsługiwane przez usługę Blogger.