piątek, 20 września 2013

Denko lipiec- sierpień

Cześć,

Mam ochotę na posta, ale w sumie sama nie wiem o czym napisać ( mimo, że zdjęć mam dużo porobionych i gotowych do recenzji). Więc niech będzie denko;)



Kremowe algi pod prysznic- żel jak żel szału nie ma. Zapach na dłuższą metę męczący.
Olejek pod prysznic melon& gruszka- nie podoba mi się ten zapach. Mimo, że konsystencja treściwa.
Żel pod prysznic czarny pieprz&kardamon- mój ulubieniec wakacyjny. Świeży zapach, dobrze się pieni. Idealnie się sprawdził w czasie upałów.
Żel pod prysznic kwiat wiśni- piękny zapach, długo utrzymujący się na skórze.


Pianka oczyszczająca do twarzy Loreal- idealnie oczyszcza, nie wysusza.
Maseczka z glinką Avon Solutions- wysusza, zapach alkoholu nie do wytrzymania.
Maseczka z Glinką z Tureckiej Łażni Termalnej - Tak! Idealnie oczyszcza.
Maseczka z zieloną glinką Ziaja Nuno- dobre oczyszczenie i zmatowienie skóry za śmieszne pieniądze.


Kulka Garnier- pierwszy i ostatni raz wzięłam tę wersję. Ochrona niby 48 godzin, ale ja jej w ogóle nie odczułam.
Peeling Farmona- piękny zapach, idealny zdzierak, niska cena. Na dłużej zagości w mojej łazience.
Peeling do stóp BeBeauty- peeling jak peeling, stara wersja bardziej mi do gustu przypadła.
Tonik Kolastyna- na mojej twarzy spowodował wysyp, śmierdzi. Za 10 złotych mogę kupić o wiele lepszy produkt.


Maska do włosów Pilomax tak tak tak. Idealnie odżywia i nawilża włosy.
Szampon olejek arganowy i granat Green Pharmacy- szampon idealny. Wygładza, nawilża, doskonale odżywia.


Odżywka z lnem Eva- nie obciąża, włosy są wygładzone i przyjemne w dotyku.
Szampon wygładzający figa i perły Balea- wygładza idealnie:)
Szampon Pantene- świetnie odświeża włosy, pięknie pachnie:)


Żel pod prysznic wiśniowy Fruttini- niewygodne opakowanie, zapach na dłuższą metę meczący.
Żel pod prysznic z minerałami z morza martwego Bingo Spa- zapach typowo męski, konsystencja gęsta, ideał z 2,55 zł;;)
Żel pod prysznic Yves Rocher- niewygodne zamknięcie opakowania, konsystencja rzadka, niewydajny. Zapach piękny:)
Żel pod prysznic grejpfrutowy Joanna- gęsty, zapach idealny, nie wysusza. Opakowanie idealne na wakacyjny wyjazd.


Hydrolat lawendowy i rumiankowy- tutaj akurat krótko: tak śmierdżącego i okropnego zapachu w kosmetykach jeszcze nie spotkałam.
Mleczko oczyszczające Oriflame- oczyszcza w porządku, zapach jednak męczący. Są tańsze i lepsze.


Krem do depilacji Bielenda- mój fenomen w tej kategorii kosmetyków. Niska cena, skuteczny.
Antyperspirant Balea- ładnie pachnie, nie zostawia białych śladów i zapewnia ochronę na calutki dzień
Pianka do golenia Isana- tani, dobry kosmetyk do którego zawsze wracam.
Zmywacz do paznokci Isana- tani, nie wysusza skórek, ładnie pachnie;)


Jestem w miarę zadowolona ze swoich zużyć- zapasy topnieją;p


A już jutro zapraszam Was na relację ze spotkania w Nałęczowie;)




4 komentarze:

  1. Sporo się tego nazbierało, więc gratuluję zużycia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Spore denko :) Kurcze a ja nadal nie mam okazji wypróbowania produktów Balea :/

    OdpowiedzUsuń
  3. no no, całkiem dużo Ci tego poszło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie ten sam problem, zdjęcia są ale recenzje czekają.

    OdpowiedzUsuń

Statystyka

Obsługiwane przez usługę Blogger.