środa, 10 kwietnia 2013

Zużycia lutowo marcowe

Zużycia lutowe miały być w marcu. Z racji braku czasu w pierwszej połowie miesiąca postanowiłam połączyć je ze zużyciami z marca::)


  szampon regenerujący Pro Salon- większa recenzja na dniach. Zdecydowanie polecam
balsam Barwa recenzja tutaj  Zdecydowanie polecam
szampon pokrzywa Green Pharmacy zapach pokrzywowy, konsystencja gęsta, włosy po użyciu są ładne. Polecam
żel pod prysznic Wellness&Beauty z zapachami limitowanymi jest tak, że muszę mieć zawsze na przetestowanie.. Pieni się słabo, zapach nietrwały. Nie polecam



płyn miceralny z kwasem hialuronowym - NIE nie nie. Zero nawilżenia, jako preparat do demakijażu nie radzi sobie kompletnie mimo, że mój makijaż jest minimalny. Nie polecam
 dwufazówka Pollena Eva - ładnie zmywa makijaż, nie podrażnia, nie zostawia tłustej warstwy. Zdecydowanie polecam
 mydło do higieny intymnej Green Pharmacy- dobrze odświeża, nie podrażania, niska cena.Polecam
 tusz Essence Multi Action mój ideał. Niestety wycofany.


balsam żurawina i cynamon- zapach ma okropny. Mimo, że jestem fanką takich zapachów w tym wypadku totalnie mi się nie podoba. Na plus jest to, że dobrze się wchłania. Nie polecam
żel Isana- tani, przyjemny, ładny zapach. Polecam
peeling do stóp Cień- zapach przypomina męskie perfumy, drobinki ścierające są średnie, konsystencja kremowa. Warto wypróbować.
krem do depilacji  Joanna- bubel jakich mało. Krem do depilacji ma być skuteczny i w miarę szybko usuwać włoski. Ten niestety nie radzi sobie z tym. Zdecydowanie nie polecam


 szampon kokosowy Balea- konsystencja gęsta. Zapach idealny, który nawet po całym dniu jest wyczuwalny na włosach. Włosy są po nim idealne;) Zdecydowanie polecam
szampon brzoskwinia i bawełna Eva- konsystencja kremowa, zapach w porządku. Włosy są ładne, gładkie błyszczące. Polecam
 żel peelingujący Wellnes&Beauty- zapach okropny, drobinek peelingujących zero. Nie polecam
płyn do kąpieli Original Source - używałam jako żelu pod prysznic- zapach ma piękny malina i wanilia długo utrzymuje się na skórze, super się pieni. Zdecydowanie polecam


żel różany Choisee- przyjemne opakowanie, zapach  jak dla mnie męczący, wysusza. Nie polecam
płyn dwufazowy Bawełna Bielenda- zmywa dobrze, zostawia tłustą warstwę na skórze. Nie polecam
olejek myjący pomarańczowy Biochemia Urody- recenzja wkrótce. Zdecydowanie polecam
 scrub do stóp Avon- drobinki ścierające nie są jakieś mocne, zapachy są śliczne:)


ciasteczkowy płyn do kąpieli- zapach na dłuższą metę meczący,  konsystencja wodnista. Warto wypróbować 
maska miodowa Kallos- pisałam o niej tutaj Polecam
tonik Eucerin- oczyszcza dobrze, ma bardzo agresywny zapach alkoholu, dodatkowo cena jest wysoka. Nie polecam
płyn do kąpieli Orifflame- ładnie pachnie, skóra po użyciu jest miękka i nawilżona. Warto wypróbować


szampon z olejkiem arganowym- zapach okropny, włosy po użyciu są tłuste, żadnej regeneracji na zauważyłam. Nie polecam
balsam hibiskus malina Avon- zapach cudowny, szybko się wchłania, zapach długo utrzymuje się na skórze. Polecan
 3w1 Nivea- początkowo strasznie mnie wysuszało, potem twarz piekła okropnie. Nie polecam
Ciasteczkowy Peeling Fennel - ideał w wysokiej cenie, recenzja tutaj


Uff.. Piękna ilość zużyta;)

7 komentarzy:

  1. balsam malinowy wygląda kusząco :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale wielkie denko :D Ja z Oriflame miałam ten płyn do kąpieli tylko w wersji czerwonej i był nawet, nawet :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ładne denko:)
    czesto kupuję żele isana i dwufazówkę bielendy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. wow co za zużycia, sporo
    lubię płyn Luksji cudnie pachnie
    u mnie nie ma tego żelu z Isany, widziałam nowy z makami cudny zapach

    OdpowiedzUsuń
  5. ohoh ile tego masz tutaj :D
    ja ciągle nie mogę nic nazbierać :)
    a tego wszystkiego miałam tylko płyn do demakijażu z bieledny i go tak średnio lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne denko! Gratuluje i nie znam prawie żadnego produktu.

    OdpowiedzUsuń

Statystyka

Obsługiwane przez usługę Blogger.